Biały puch parapet kryje.

Biorę szal, osłonię szyję.

Kurtkę na siebie założę i czapkę na głowę włożę.

 

Pora ruszyć na spacerek, póki nie wieje wiaterek.

Śniegu trochę posypało, słabym mrozem przytrzymało.

 

Spacer w mroźny dzień zimowy.

Chociaż krótki,bywa zdrowy.